
"Duszą zbłądziłem w górach..." wystawa fotografii Łukasza Siekierki 29.IV.2010 - 25.VI.2010
| Urodził się w 1986 r. Nowej Dębie. Do Szkoły Podstawowej oraz Gimnazjum uczęszczał w Majdanie Królewskim, gdzie spędził pierwszych …naście lat życia. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Tarnobrzegu, obecnie student V roku na wydziale Stosunków Międzynarodowych Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Pasjonat wspinaczki i fanatyk gór w każdej możliwej postaci; pilot wycieczek, miłośnik fotografii, międzynarodowy instruktor nordic walking i nordic snowshoeing oraz najogólniej mówiąc zapalony podróżnik. W swoim dorobku górskim ma na koncie między innymi: trzy alpejskie czterotysięczniki (Mont Blanc, Breithorn, Allalinhorn); trekking w górach Bułgarii (Riła, Piryn, Rodopy); zdobytych zarówno latem jak i zimą wiele szczytów w Polsce i Słowacji. Dodatkowo na koncie podróżniczym ma akcje trampingowe po Ukrainie, Rumunii, Węgrzech; wyprawy rowerowe, w tym na greckie Chalkidiki oraz wiele innych imprez w podobnych klimatach. Miłość do gór i pasja fotografowania zaowocowała setkami zdjęć, z których niewielki ułamek prezentuje na pierwszej samodzielnej wystawie. Obecnie przygotowuje się do kolejnej wyprawy. Tym razem planuje wspinaczkę na greckie Meteory – miejsce urokliwe i magiczne, znane wielu ludziom z filmów o Jamesie Bondzie. Szczegóły na: http://meteory.drytooling.com.pl |
|
IV wystawa z cyklu "Swego nie znacie" prezentujące twórczości Pani Ireny Głogowskiej 29.III.2010 - 25.IV.2010
| Galeria „Po schodach” zaprasza na czwartą wystawę z cyklu „Swego nie znacie”, prezentującą obrazy Ireny Głogowskiej. Artystka pochodzi ze Skarżyska Kamiennej. Ukończyła farmację na Akademii Medycznej w Łodzi. Całe Jej życie zawodowe związane było ze służbą zdrowia, ale zainteresowania są niezwykle szerokie i różnorodne. Od czasów szkolnych interesowała się rysunkiem, sportem, geografią. Kocha literaturę, a szczególną miłością darzy literaturę rosyjską. Wielką pasją Ireny Głogowskiej są podróże, a namiętnością fotografowanie ciekawych miejsc – przyrody, architektury. Podziwia impresjonistów i malarzy Młodej Polski. Artystka nigdy nie uczęszczała do szkoły plastycznej, a swoją przygodę z malarstwem rozpoczęła niedawno, bo dopiero w 2008 roku. Mimo to w jej dorobku jest już ponad 90 obrazów. Maluje przede wszystkim temperą i akrylem, lubi też rysować – szczególnie architekturę. Nie poprzestaje jednak na znanych technikach, wciąż próbuje nowych – tuszu, pasteli. Jej pejzaże są nastrojowe, wypełnione światłem i kolorami, kwiaty są realistyczne i ciepłe, a krajobraz i architektura przenikaj ą się wzajemnie. Prace Ireny Głogowskiej można było oglądać na kilku wystawach zbiorowych oraz indywidualnej w Tarnobrzeskim Domu Kultury w Galerii „Debiut”. |
|
III wystawa z cyklu "Swego nie znacie" prezentuje prace Pani Albiny Róg - artystki tworzącej FLOROGRAFY 01.II.2010 - 15.III.2010
| Albina Róg od najmłodszych lat jest miłośniczką przyrody. Jej zmienne i ulotne piękno zachwyca Artystkę, która postanowiła zatrzymać je tworząc swoje oryginalne prace – florografy. Do ich wykonania używa tego , co daje sama natura. Kolorowe liście, płatki kwiatów, trawy są materiałem z którego powstają prace o różnorodnej tematyce. Ułożone i przykryte szkłem w antyramach piękne pejzaże, bukiety, zwierzęta a nawet budowle zachwycają swym naturalnym pięknem. Florografy - to wielka pasja Albiny Róg. Jest jej własną drogą do ukazywania sztuki, ale też swoistą terapią na stres. Prace Artystki są często wystawiane w różnych miejscach w Polsce i poza nią. Od 2001 roku odbyło się już około trzydziestu wystaw. Bardzo się cieszymy mogąc gościć Artystkę w naszej galerii i zaprezentować jej prace tarnobrzeskim miłośnikom sztuki. |
|
II wystawa z cyklu " Nie ma jak oryginał..." prezentujemy prace dwóch artystek: Leny Kłosowkiej i Aleksandry Mrozowskiej 15.XII.2009 - 30.I.2010 r.
| Aleksandra Mrozowska (de domo Król) mówi, że pochodzi z Tarnobrzegu. Urodziła się wprawdzie w Turku, ale w Tarnobrzegu ukończyła SP nr 4 oraz LO im. Kopernika. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii, ukończyła UMCS w Rzeszowie – z miłości do koni. Ludowy Klub Jeździecki „Zabajka” to miejsce gdzie znalazła męża (mąż ją znalazł??) i grupę przyjaciół, z którymi do dzisiaj się śmieje na różnorodnych imprezach. W 1998 roku uzyskała licencję Ministra Finansów uprawniającą do prowadzenia biura rachunkowego. Księgowość tak ją wciągnęła, że zapomniała o całym świecie (prawie). Lekarstwem na prawie-pracoholizm stało się malarstwo. Maluje od wakacji 2006, raz w tygodniu na tradycyjnych już Podwieczorkach Czwartkowych oraz na wyjazdach plenerowych. Gdyby była multimilionerką albo emerytką – malowałaby ciągle. Ponieważ w pracy zdobywa coraz to nowe uprawnienia zawodowe – szybko emerytura jej nie grozi. Tak więc malarstwo i pracę zawodową rozwija równolegle. Malarstwo i finanse – dwa światy na pierwszy rzut oka, a ona harmonijnie to łączy w sobie. Taka właśnie jest – dwa w jednym (to typowe u zodiakalnych Bliźniąt), rozważna i romantyczna, szalenie spokojna i spokojnie szalona – jak napisano w Nowinach (także www.strefabiznesu.nowiny24.pl zakładka: biznes, sylwetki). Intensywna praca wymusza odpoczynek – malowanie; malowanie daje nową siłę do pracy. Perpetuum mobile??? Dla relaksu prowadzi także galerię obrazów „Szeptana” w Głogowie Młp. oraz aktywnie uczestniczy w życiu Podkarpackiego Klubu Entuzjastów Malarstwa (www.pokem.pl). Jej prace były już wystawiane na pierwszej wystawie w naszej galerii pt. ”Nie ma jak oryginał…”. Lena Kłosowska pochodzi z Łańcuta, zainteresowanie malarstwem odziedziczyła po Tacie – Tadeuszu Płonce, malarzu z zamiłowania. Nie malowała z Tatą, ukradła mu jednak kilka barwnych plamek z palety, które przydały się, gdy rok temu zaczęła przygodę z malowaniem. Wcześniej była bardziej pragmatyczna: skończyła prawo i od wielu lat uprawia ten trudny zawód.
O swojej nowej pasji mówi: „Najważniejsze jest w niej to, że przeżywam ją z Przyjaciółmi. Gdyby nie Oni, żadna z prac przedstawionych na wystawie by nie powstała”. W pracy musi stanowczo i konsekwentnie bronić swoich racji, za to po pracy – podczas tradycyjnych już Czwartkowych Podwieczorków - odzywa się Jej kobieca delikatność i widać to właśnie w Jej obrazach, niezależnie od woli i chęci autorki. Córka Leny Kłosowskiej, Katarzyna, także maluje (także z zamiłowania), jej prace będzie można zobaczyć tutaj już wkrótce. Co tydzień na Czwartkowych Podwieczorkach malują obie w towarzystwie pozostałych członków Podkarpackiego Klubu Entuzjastów Malarstwa (www.pokem.pl). Obrazy Leny Kłosowskiej były już wystawiane w naszej galerii na pierwszej wystawie pt. ”Nie ma jak oryginał…”, jednak teraz mogą Państwo zobaczyć Jej nowe prace. |
|
Wernisaż Beaty Michalskiej " W opowieściach...". 01.X.2009 - 30.XI.2009 r
Beata Michalska urodziła się w 1968 roku w Baranowie Sandomierskim. W 1988 roku ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu. Po powrocie w rodzinne strony rozpoczęła pracę w Wojewódzkim Domu Kultury w Tarnobrzegu, gdzie były eksponowane jej indywidualne wystawy: "Ikony i miniatury" (1994), "Wiosenne impresje" (1996).
Artystka malować zaczęła bardzo wcześnie, już w szkole podstawowej zdobywając za swoje prace nagrody. Ma na swoim koncie wiele wystaw zbiorowych i indywidualnych. Inspiracje do obrazów czerpie z życia, przyrody, książek. Jak sama mówi: " Malując Katalog Cyfr zainspirowałam się książką Michio Kaku "Hiperprzestrzeń". Autor opisuje pewną hipotezę: my ludzie żyjemy w trójwymiarowym świecie, natomiast wymiarów jest 10. Każda cyfra mojego obrazu z cyklu "Katalog cyfr" odnosi się do jednego z tych wymiarów".
"W opowieściach..." - to obrazy z różnych okresów, pochodzące z różnych cykli. w naszej galerii po raz pierwszy można je obejrzeć w takim zestawieniu.
Wernisaż pod hasłem "Swego nie znacie" poświęcony twórczości pani Anny Orlof 31.VII.2009 r.
Pani Anna Orlof w 1966 roku ukończyła Studium Nauczycielskie w Rzeszowie, kierunek: plastyka i zajęcia praktyczno-techniczne oraz studium metodyczno-przedmiotowe z plastyki. Zdobyte wiadomości przekazywała uczniom klas V – VIII Szkoły Podstawowej nr 3 w Tarnobrzegu, a później Szkoły Podstawowej nr 1.
Jak sama mówi, zawsze pasjonowała Ją sztuka w szerokim tego słowa znaczeniu. Wiedza książkowa i liczne wycieczki krajowe, a w miarę możliwości zagraniczne, wzbogaciły Jej wiadomości w tej dziedzinie.
Będąc na emeryturze wykorzystuje wolny czas na malowanie – przede wszystkim martwej natury i pejzażu. Od 2008 roku do chwili obecnej uczestniczy w zajęciach plastycznych sekcji przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku pod fachowym kierunkiem pani Heleny Pileckiej.
„Wrażliwość na piękno natury i dzieła tworzone przez człowieka pozwalają mi żyć spokojnie i bogato duchowo” – mówi Anna Orlof.
Wernisaż pod hasłem " Nie ma jak oryginał" przygotowany wspólnie z Podkarpackim Klubem Entuzjastów Malarstwa 09.12.2008 r.
Swoje prace wystawiły:
* Katarzyna Kłosowska
* Lena Kłosowska
* Sabina Salamon Konieczny
* Zuzanna Drozdowska
* Aleksandra Mrozowska
Galeria z wystawy „Nie ma jak oryginał”
Następny » 1 2 3
























































